Potrzebne składniki
- ryż do sushi (ewentualnie zwykły, który się klei)
- sos do ryżu
- nori (sprasowane algi morskie)
- wasabi (ostry chrzan japoński)
- sos sojowy
- awokado
- rzodkiewka
- dynia marynowana
O składnikach
- Wasabi — można kupić w kilku postaciach, np. jako „pasta” w tubce. My jednak najbardziej polecamy w postaci suchego proszku, który rozrabia się z wodą. Takie wasabi ma tę zaletę, że się praktycznie nie psuje, nie zsycha, ma długą datę ważności, a poziom ostrości można sobie regulować odpowiednimi proporcjami.
- Ryż — najlepszy będzie specjalny ryż do sushi, dostępny w niektórych supermarketach czy sklepach rodzaju „Kuchnie świata”, „Smaki świata”. Jest on delikatny i odpowiednio się klei. Można jednak próbować ze zwykłym ryżem (nie parboiled, bo ten się nie klei), jednak różnica jest mocno zauważalna.
- Sos do ryżu — wbrew pozorom jest to bardzo ważny składnik, bez niego ryż będzie smakował dość typowo dla polskiej kuchni, czyli w tym przypadku źle. Można próbować go zrobić samemu z octu ryżowego, cukru i soli, ale zapach gotowanego octu jest mocno odstraszający i może być ciężko dobrać proporcje. Dlatego polecamy gotowy w butelce (jak na zdjęciu), będzie dużo prościej. Można kupić również oryginalne japońskie sosy (np. w proszku), ale nie mieliśmy okazji przetestować.
- Nori — zwykle kupuje się w paczkach po 10 listków, co powinno kosztować 8-10 PLN. Jeśli ktoś się jednak wkręcił w sushi, to warto zainteresować się większymi paczkami (w markecie czy na allegro) — wychodzi sporo taniej za sztukę. Ciężko doradzić konkretną markę, przy zakupie trzeba zwracać uwagę na liczbę listków oraz ich grubość (żeby się nie pokruszyły).
- Sos sojowy — stosunkowo łatwy do kupienia, my używamy marki Tao-Tao, jednak nie udało nam się zauważyć jakiejś dużej różnicy w stosunku do innych. Chociaż tutaj pewnie zdania będą podzielone.
Przepis podstawowy
Samego gotowania są dwie szkoły: w pierwszej gotujemy 3-5 minut i potem zostawiamy pod przykryciem aż wchłonie pozostałą wodę, w drugiej tyle ile jest napisane na opakowaniu (około 15 minut). My stosujemy coś pomiędzy. W jednym i drugim przypadku radzimy wodę odrobinę posolić, mimo iż opakowanie z ryżu do sushi tego nie sugeruje. Gotowy ryż studzimy (może być zimny lub letni), a następnie mieszamy z sosem (na tyle żeby nabrał aromatu).
Stygnięcie ryżu to dobra pora na przygotowanie sobie wasabi (gdy używamy wersji w proszku), sosu sojowego oraz składników, które planujemy umieścić wewnątrz sushi. Samo wasabi najlepiej rozrobić palcem w możliwie małym naczynku.

Środek / farsz / zawartość / bebechy
Nasza wegetariańska podstawa to dynia marynowana oraz rzodkiewka. Czasami dodajemy również awokado. Nie ma tutaj dużej filozofii, co świeże to myjemy, kawałek awokado obieramy, wszystko kroimy na cienkie paski (takie „fryteczki”).
Zwijanie
Sushi najlepiej zwijać na małej macie, jednak bez niej też można sobie poradzić. Zakładając, że jednak matę mamy — wykładamy na nią listek nori (tymi lekkimi nacięciami na wprost, stroną chropowatą do góry). Ryż wykładamy na pół do ¾ całego listka (my raczej w okolicach połowy), zostawiając margines u góry. Krawędź najbardziej od nas oddaloną warto posmarować wasabi dla smaku oraz żeby się skleiło. Na ryż (na 1/3-1/2 długości) wykładamy rządkiem dynię, rzodkiewkę, ewentualnie awokado lub inne składniki. Następnie zwijamy — klasycznie za pomocą maty (co pozwala skutecznie ugnieść rolkę na końcu) lub palcami (my tak wolimy). Teraz pozostało tylko pokroić na kawałki, do czego przydatny będzie możliwie ostry nóż bez ząbków oraz płaska i twarda powierzchnia.
Konsumpcja
Gotowe kawałki zjadamy maczając w sosie sojowym. Można też posmarować dodatkowo wasabi, jeśli ktoś lub ostrzejsze. Można jeść pałeczkami, ale palcami wszystko smakuje najlepiej. :-)
Uwagi i wariacje
- Składniki zawijane w środku to sprawa dość dowolna. Na pewno dobrze jeszcze sprawdza się ogórek i tykwa, średnio szparagi, a źle jajka i mango. Prawdopodobnie dobrze będzie smakować rzodkiew japońska (uwaga na cenę) czy rzepa. Inne nieprzetestowane przez nas propozycje: papryka, kapusta, sałata, pędy bambusa. Nieoficjalnie możemy również powiedzieć, że można dodać kawałek łososia, do czego jednak nie zachęcamy.
- Do sushi można sobie dokupić kilka dodatkowych rzeczy, np. specjalny (ostry!) nóż czy talerzyki ze specjalnym otworkiem na sos sojowy.
- Warto wypróbować sos sojowy ciemny, ma dużo bardziej wyrazisty smak. Nam ostatnio najbardziej podchodzi mieszanka sosu jasnego i ciemnego.
Brak podobnych przepisów.
