Potrzebne składniki
- ziemniaki
- cebula (1 duża na kilo ziemniaków)
- śmietana (2-3 łyżki na kilo ziemniaków, 12-18%)
- mąka
- olej
- sól i pieprz
- sos chiński (ze słoika, opcjonalnie)
Przepis podstawowy
Ziemniaki obieramy i trzemy. Do tarcia najlepiej nadaje się robot kuchenny z odpowiednią tarczą. Jeśli takowego nie posiadamy to trzeba skorzystać z tarki ręcznej (takiej półokrągłej, ścierającej na papkę a nie wiórki). Do masy ścieramy (ewentualnie bardzo drobno kroimy) też cebulę.
Do startej masy dosypujemy mąki. Klasycznie daje się tylko kilka łyżek, ja jednak polecam dać więcej, nawet ¼ ilości ziemniaków. Do tego parę łyżek śmietany, dzięki czemu będą delikatniejsze i nie będą tak łatwo ciemnieć (zarówno przed jak i po smażeniu). Przyprawiamy solą, pieprzem i mieszamy. Smażymy na takiej ilości oleju, żeby przykrywał on przynajmniej jedną trzecią placków (i najlepiej na patelni teflonowej lub lepszej).
Sposoby podawania
- Placki zalewamy bardzo niewielką ilością sosu chińskiego ze słoika (marki Łowicz lub produkowanego przez Łowicz, a sprzedawany pod marką Asprio w Biedronkach). To mój ulubiony sposób konsumpcji.
- Same lub z solą. Jak nie mam sosu to tak zjadam.
- Z cukrem lub ze śmietaną i cukrem. Osobiście nie przepadam za tym sposobem, ale czasami stosuję, szczególnie gdy placki są już zimne.
Wariacje i uwagi
- Gdy planujemy zjadać placki same, można przygotować trochę alternatywną wersję — poprzez dość mocne doprawienie pieprzem. Na ostro też są dobre.
- Świeżo usmażone placki warto sobie odsączyć z tłuszczu, wykładając je na ręcznik papierowy lub chusteczki.
- Czasami w przepisach można spotkać jeszcze jajka. Ja osobiście odradzam — robią się bardzo zwarte i do przesady chrupiące.
- Ziemniaki można teoretycznie zmielić blenderem ręcznym, jednak placki nie smakują wtedy tak dobrze jak tarte standardowo.
- Kiedyś próbowałem do masy dodawać pościerane inne warzywa: cukinię, bakłażana, jakieś chyba też inne. Jednak wniosek był z tego taki, że najlepiej smakują oparte tylko na ziemniakach. Chociaż może to być kwestia przyzwyczajenia lub po prostu smaku, dlatego warto kombinować.
Brak podobnych przepisów.
