Potrzebne składniki
- mleko
- mąka
- jajka
- sól
- olej (do smażenia)
Przepis podstawowy
Przy robieniu naleśników najważniejsza jest konsystencja ciasta, które powinno przypominać lejącą się śmietanę czy gęsty sok. Proporcje to mniej więcej szklanka mleka na szklankę mąki i jedno jajko, ale można je modyfikować, aby uzyskać odpowiednią konsystencję. W samym przygotowywaniu nie ma dużej filozofii — wszystkie składniki miksujemy ze sobą i na końcu solimy.
Do smażenia musimy mieć rozgrzaną i natłuszczoną patelnię. Można to uzyskać rozlewając na niej olej równomiernie, po czym nadmiar trzeba odlać do naczynia lub też nalać kilka kropel i je rozsmarować pędzelkiem lub czymś z płaskim końcem (drewnianym lub plastikowym). Smażymy z obydwu stron, natłuszczając patelnię po każdym naleśniku.
Najszybszą metodą na odwracanie naleśników jest ich podrzucanie. Wbrew pozorom nie jest to trudne. Najpierw trzęsiemy patelnią na boki, aby upewnić się, że naleśnik nie przywiera (ewentualnie, można sobie tutaj „podważyć” boki np. widelcem). Podrzut to już sprawa dobrego wyczucia, trzeba spróbować żeby się nauczyć. Jednak lepiej podrzucać mocniej niż słabiej, ponieważ wtedy naleśnik zrobi kilka obrotów i najwyżej wyląduje na tej samej stronie, a nie złoży się w pół jak przy słabym rzucie. :-)
Wariacje i uwagi
- Do ciasta można dodać sody oczyszczonej — naleśniki będą wtedy bardziej puszyste. Jest to szczególnie polecane, gdy mamy zamiar jeść je na słodko.
- Do przygotowania ciasta można również użyć wody, ale nie więcej niż mleka (np. ¼ szklanki wody, ¾ szklanki mleka, szklanka mąki, jajko). Ale na samym mleku są lepsze.
- Gdy akurat nie ma miksera na stanie, najlepiej jest do mąki i rozbitego jajka wlewamy odrobinę mleka i intensywnie mieszamy. Gdy masa będzie jednolita dolewamy resztę mleka i mieszamy ponownie. Dzięki takiemu zabiegowi zminimalizujemy powstawanie grudek.
Brak podobnych przepisów.
